Dzień Pamięci Narodowej w stolicy USA – Waszyngtonie

Nie powiem, ale ostatnie dni bardziej przypominają  walkę z czasem, a nie  spokojną jazdę i relaks w miejscach ktore aż proszą się o nocleg. To nie w naszym stylu pędzić ile sił w nogach robiąc dziennie po 120km… Cóż więc tak nas goni?

Ostatni poniedziałek maja jest tradycyjnie obchodzony w USA jako Memorial Day czyli Dzień Pamięci Narodowej.  W tym dniu wspominani sa amerykańscy  żołnierze którzy polegli  na różnych frontach i wojen w różnych zakątkach świata. Od paru dni TV i ludzie dookoła trąbią o wielkij imprezie i  pochodzie w stolicy USA – Waszyngtonie, pomyśleliśmy więc, że fajnie byłoby uczestniczyć w takim ciekawym wydarzeniu tym bardziej, że jesteśmy dość  blisko. Dodatkową motywacją są sprzyjające warunki atmosferyczne  i wiatr w plecy, który pomaga nam  do tego stopnia, że udaje nam się dotrzeć do Waszyngtonu  z jednodniowym wyprzedzeniem 🙂

WASZYNGTON CZY WASZYNGTON DC?

Często ludzie (wcześniej także i my 🙂 ) myślą, że stolica USA-Waszyngton D.C. leży w stanie Waszyngton, lub gdy na mapie zobaczą stan Waszyngton myślą, że tam właśnie znajduje się stolica USA mimo, że te obydwa miejsca leżą w różnych częściach USA.   Otóż nic bardziej mylnego:

WASZYNGTON stan w północno-zachodniej części USA na granicy z Kanadą.

WASZYNGTON D.Cstolica  formalnie Dystrykt Kolumbii ( District of Columbia), potocznie nazywany Waszyngtonem lub D.C. – założona 16 lipca 1790 stolica Stanów Zjednoczonych.

 

Wiadomo, wjazd i przejazd przez duże miasto to zawsze nie lada wyzwanie. Masa samochodów, hałas, tłok, a rowerzysta, tym bardziej z sakwami, musi mieć dodatkową parę oczy dookoła głowy. W przypadku Waszyngtonu niespodzianka, miasto jest fantastycznie przystosowane dla jednośladów, specjalne pasy ruchu drogowego, ścieżki rowerowe i osobne mosty przez rzeki dzięki którym nie mamy żadnej styczności z samochodami i bezpiecznie docieramy do naszych amerykańskich hostów, którzy goszczą nas w swoim domu.

Mimo zmęczenia po całodniowym pedałowaniu, jedziemy razem z Ruth i Jackiem na nocne zwiedzanie Waszyngtonu.  Typowe wizytówki znane na całym świecie robią nie lada wrażenie.

Kolejnego poranka w dzień upamiętniający Memorial Day rowerki zostają w domu naszych gospodarzy, a my pierwszy raz od niepamiętnych czasów wsiadamy do metra i jedziemy na całodniowe zwiedzanie miasta. W zasadzie wszystkie warte obejrzenia obiekty w Waszyngtonie znajdują się w obrębie National Mall, w związku z czym są dostępne w trakcie dłuższego spaceru, jednak jeden dzień na  obejrzenie wszystkiego to mało, dlatego wybieramy to co nas najbardziej interesuje.

PARK NARODOWY NATIONAL MALL

Oprócz wspaniałych budowli architektonicznych, w stolicy można znaleźć wiele miejsc rekreacyjnych, przyjaznych wypoczynkowi i rodzinie. Do najpopularniejszego z nich dla mieszkańców i turystów bez wątpienia należy Park National Mall położony  w bliskim sąsiedztwie Białego Domu. Wiele pomników, muzeów otoczonych zielonymi, rekreacyjnymi terenami sprawia, że w samym Parku można spędzić parę dni spacerując wśród zieleni. Park powstał w XX wieku i zajmuje ogromny obszar począwszy od Kapitolu aż do rzeki Potomac  rozciągając  się na ponad dwie mile długości. Następnie udajemy się jeszcze raz pod iglicę National Mall – najwyższego obelisku w stolicy USA, który wybudowany został w celu upamiętnienia pierwszego prezydenta USA, Jerzego Waszyngtona. Pomnik ma prawie 170 metrów wysokości i w momencie wybudowania w 1884 roku był najwyższą budowlą na świecie (tytuł ten utracił na rzecz Wieży Eiffla).

Z daleka już wygląda okazale, ale co dopiero jak się podejdzie bliżej – jest tak wysoki, że trudno zrobić zdjęcie od podnóża. Położony na lekkim podwyższeniu, gdzie jest rozległy widok na cały Waszyngton. W środku znajduje się winda, którą można wjechać na górę, niestety po trzęsieniu ziemi, do którego doszło w sierpniu 2011 roku budynek jest jest nadal zamknięty dla zwiedzających, a pomnik Lincolna przeniesiony do muzeum

 

POMNIK LINCOLNA

Ameryka kocha Lincolna co widać po okazałości i wielkości monumentu. Konieczny punkt wizyty podczas spaceru po National Mall. Do Lincolna prowadzi chodnik wzdłuż sadzawki po której pływają kaczki, a w trawie wokół biegają bardzo oswojone wiewiórki , które wręcz jędzą z ręki

 

BIAŁY DOM

Zwiększona ilość policji gotowa w każdej chwili do podjęcia akcji sugeruje, że zbliżamy się do najważniejszego budynku w całym Waszyngtonie (jak nie całych Stanów Zjednoczonych) – Białego Domu oficjalnej siedziby i miejsca pracy prezydenta USA. Na żywo sprawia wrażenie znacznie mniejszego niż ten który pokazują  w TV. Atrakcją są też dość częste demonstracje, które się w jego okolicy odbywają oraz plakaty przeciwników obecnego prezydenta.

Chociaż dla mnie osobiście największą atrakcją nie była świadomość tego, że jestem w najpopularniejszym miejscu na świecie, nie działała na mnie cała ta poważna otoczka tego miejsca… najbardziej byłam pod wrażeniem różnorodności kulturowej! Nigdzie na świecie w jednym miejscu nie widziałam takiej egzotyki jak właśnie pod Białym Domem… Ludzie z całego świata, różnych narodowości, biali, czarni, skośnoocy, ubrani w swoje tradycyjne, często bardzo odświętne stroje, wyznawcy różnych religii z całego świata skumulowani w jednym miejscu. Oglądałam się na wszystkie strony z wielkim zachwytem, a  Biały Dom był tylko niewielkim dodatkiem

MUZEUM HISTORII NATURALNEJ

Ilość i jakość muzeów jakie to miasto ma do zaoferowania turystom powala na łopatki. Muzeum lotnictwa i kosmonautyki, historii naturalnej, holokaustu,  historyczne i wiele, wiele innych. A to wszystko skupione na jednym niezbyt rozległym obszarze i co najważniejsze ZA DARMO. Tak, wszystkie muzea i atrakcje w Waszyngtonie są darmowe. Muzeum Historii Naturalnej jest to miejsce  w którym można przenieść się w czasie od epoki lodowcowej do czasów obecnych. Eksponaty w muzeum są w naturalnych rozmiarach oprócz tego rewelacyjna wystawa kamieni i minerałów

KAPITOL

Budynek siedziby parlamentu amerykańskiego znajdujący się na Kapitolińskim Wzgórzu zna z TV chyba kazdy. Ten imponujący budynek został wybudowany na podstawie projektu Williama Thomtona oraz Benjamina Latroba i Charlesa Bulfincha, którzy dokonali w tym pomyśle wielu zmian. Ciekawostką jest fakt, iż kamień węgielny pod  Kapitolem został zamieszczony tam przez samego Jerzego Waszyngtona. Niestety podczas naszej wizyty budynek Kapitolu był czasie remontu otoczony plandekami i rusztowaniami, robił więc dosłownie odwrotne wrażenie niż powinien

 

Po obejściu najciekawszych atrakcji, które na szczęście położone są w niewielkiej odległości od siebie, idziemy na główną ulice , którędy przechodzić ma parada upamiętniająca żołnierzy poległych na wojnach. Jest naprawdę upalny dzień, żar leje się z nieba , muzyka rozbrzmiewa dookoła prawie jak w czasie karnawału w Ameryce Południowej wraz z przechodzącymi grupami radośnie upamiętniając swoich bliskich i żołnierzy którzy zginęli na wojnach.

ZAMACH?

Nagle ruch ustaje, blisko nas widzimy wielkie poruszenie wśród ludzi , na miejsce w ciągu dosłownie sekundy podjeżdża  parę wozów policyjnych… słyszymy jakiś strzał (?), ludzie pospiesznie rozbiegają się na boki, a z aut wybiegają policjanci obezwładniając jakiegoś faceta i powalając go na ziemię!! O co chodzi?? wśród gapiów słyszymy jakieś domyślne historie, coś o zamachu i krwi ?! Po parudziesięciu minutach, parada rusza i wszystko wraca do porządku dziennego.

Aby przypomnieć Amerykanom o sensie tego święta, w 2000 roku przyjęta została rezolucja „Narodowy moment upamiętnienia”, która wzywa, aby o godz.15.00 lokalnego czasu, wszyscy Amerykanie „dobrowolnie i na własny sposób zatrzymali się na chwilę w zadumie i milczeniu, składając hołd i upamiętniając amerykańskich żołnierzy poległych na służbie”.

Odzwyczajeni od tak intensywnego chodzenia do naszego hosta wracamy bardziej zmęczeni niż po całodniowej jeździe rowerem pod górkę 🙂  jedyne o czym marzymy to o kawie i odpoczynku w gronie tak wspanialej rodziny u której mieszkamy.

INFO PRAKTYCZNE:

namiotnaszdom1

CZEŚĆ! Nazywamy się Daria i Marcin i oprócz łączącego nas małżeństwa mamy wspólną miłość do podróży. W 2013 roku postanowiliśmy zmienić nasze życie, więc wsiedliśmy na rowery i wspólnie zwiedzamy świat w naszej niekończącej się wyprawie, która trwa do dziś

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *