Pęknięta felga na ,,Street’s of Philadelphia”

namiotnaszdom1

CZEŚĆ! Nazywamy się Daria i Marcin i oprócz łączącego nas małżeństwa mamy wspólną miłość do podróży. W 2013 roku postanowiliśmy zmienić nasze życie, więc wsiedliśmy na rowery i wspólnie zwiedzamy świat w naszej niekończącej się wyprawie, która trwa do dziś

Może Ci się również spodoba

3 komentarze

  1. Piotr napisał(a):

    Może, ktoś z „czarnych” pokazywał palcami i się dziwił, że jak wy na takich felgach jeździć możecie ;p A co to za te pierwsze felgi mieliście? Trochę zaczynam się bać bo nasze mają 25k. Ale mam nadzieje że dadzą radę jeszcze tak z 10-15. Mavix ex721

    • namiotnaszdom1 napisał(a):

      Marcinowa felga miała prawo się zepsuć, stara poczciwa Vuelta Airline 2 która miała za sobą ok.50.000km (w tym połowa na wyprawie z obciążonymi sakwami). Więc o swoją nie masz co sie martwić, jeszcze na pewno sporo pociągnie 🙂 Pozdrawiam

  2. Krzysiek napisał(a):

    Ważne, żeby dobrze zakończyć. Miłego pobytu w Filadelfii. Ja to miasto ominąłem właśnie z tego powodu, że nie cieszy się dobrą renomą – zdecydowanie bardziej polecam Boston.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *