Kategoria: Kambodża

1

Co jeść na wyprawie rowerowej – czyli nie samym rowerem człowiek żyje!

Jak wiadomo, rower to najlepszy środek transportu jaki kiedykolwiek wynaleziono. Jest szybszy niż chodzenie i w dużych metropoliach można się sprytnie i ekspresowo przemieścić z miejsca na miejsce. Dodatkowo nie potrzebuje paliwa…. ale ,...

3

Zemsta arbuzowa w Górach Kardamonowych

Po tygodniu ostrego lenistwa na plaży i odpoczynku od rowerów ( nie liczac zmiany miejscówek do których podjeżdżaliśmy) cieszyliśmy sie, że znowu ruszamy dalej. Pierwsze parę kilometrów było katorgą. Czuliśmy sie jak 80-letnie dziadki…....

Dzisiejsza potrawa sprawiła, że odpłynęliśmy… 0

Dzisiejsza potrawa sprawiła, że odpłynęliśmy…

Kuchnia Azjatycka jest wspaniała, ale od 2miesiecy jemy wyłącznie ryż i makaron w różnej postaci.  Dzisiaj udalo nam się dokonać niesamowitego zakupu…albowiem wychaczyliśmy żółty ser!!! Delektowaliśmy się tak jakbyśmy jedli kawior, ostrygi i inne...

0

Morza szum…ptaków śpiew…:-)

po 3959km  spędzonych na siodełku  i 56 dniach podroży naszym oczom okazało się morze. długo wyczekiwałam tego miejsca, zmęczona fizycznie codziennym pedałowaniem, potrzebowałam odpoczynku  leżąc na białym piaseczku na rajskiej plaży pod palma, jedząc...

0

Nocleg w kambodżańskiej świątyni i policja…

Jak to jest, ze poziom serdeczności ze strony mieszkańców jest adekwatny do ich statusu materialnego? Kambodża,  jeden z najbiedniejszych krajów na świecie, który dopiero co podnosi się po straszliwej tragedii jaka sprawili Czerwoni Khmerzy,...

0

,,Angkorowe” szaleństwo…

Po paru konkretnych podjazdach doczłapaliśmy sie do granicy tajsko-kambodzanskiej, która składała sie z drewnianego szlabanu, budki i paru krzeseł 🙂 Przygotowani psychicznie do niełatwej walki z kambodżańskimi urzędasami milo sie zaskoczyliśmy. Nie dość, ze...

0

Mnisi i policjanci – wporzo ziomki :-)

Wizja spania w świątyniach  zrodziła sie dość przypadkowo. ,,a moze Waty??” pomyśleliśmy pewnego dnia, gdy zbliżał sie zachód słońca, a my nie mieliśmy gdzie spać. Wiec pewnego wieczoru wjechaliśmy zagubieni na teren świątyni, na ...