Północny Laos- bieda, góry i kanciarstwo

DSC01499.JPGPierwsze wrażenia  po dopłynięciu do Laosu były dobre. smaczna kawa, fajne widoki  i przesłodkie dzieci krzyczące i pozdrawiające nas na każdym kroku. lecz oprócz  tych wymienionych rzeczy, reszta nie była dla nas tak przyjazna. Po 1 kantowano nas białasów na każdym kroku. Sadziliśmy ze im biedniejszy kraj, to taniej. niestety w tym przypadku ta teoria się nie sprawdziła. Za wodę skasowali na dwukrotnie wiej niż w Tajlandii,a przelicznik walut był na tyle skomplikowany, ze nie pomagał nam w targaniu sie. Ludzie w przeciwieństwie do Tajów byli aroganccy,niesympatyczni i dawali nam odczuć ze jesteśmy obcymi bogatymi Europejczykami, którzy przyjechali sie zabawić. niekończąca sie ilość podjazdów, przełęczy i bardzo mało miejscowości nie ułatwiały pozytywnego podejścia do nowej sytuacjii. Pierwsza noc udało nam sie spędzić w jakiejs szkole.

DSC01496.JPG

Bieda aż piszczala…dzieci bose,brudne,głodne iskały sobie wszy z włosów na wzajem.Poczałkowo się nas bali,lecz gdy wyjęłam lakier do paznokci ( jedna z wielu niepotrzebnych rzeczy w torbach 🙂 )  i zaczęłam dziewczynkom malować paznokcie, zaufały nam. była to dla wszystkich fajna zabawa.

DSC01512.jpgDSC01514.jpg

DSC01510.JPG

DSC01521.JPGDSC01523.JPGDSC01517.JPG

Rano podjechaliśmy do następnej wioski i postanowilismy nieco przyspieszyć. Po 3 godzinach czatowania i łapania stopa zatrzymał sie chiński autokar ktory podrzucił nas do miasteczka Louang Namtha. W czasie drogi wspólnie stwierdziliśmy ze to byl bardzo rozsądny pomysł. z okien autokaru obserwowlismy mijane wioski gdzie czas sie zatrzymał…życie w bambusowych domkach głęboko w buszu gdzie, ludzie gotujący wodę na ognisku, po 1,5godz przesiedliśmy sie  do lokalnego busika do Oudom Xay. rowery razem z dywanami i klatka z kurami i  kogutem poszły na dach, a reszta czyli my z całym majdanem, masą ludzi  i chyba 10woraaami z jakimis owocami na których siedzieli ludzie do małego busika 🙂
I tak zadowoleni uciekamy z po matulku na północ Laosu
image

image

DSC01561.JPGDSC01566.JPG

 

namiotnaszdom1

CZEŚĆ! Nazywamy się Daria i Marcin i oprócz łączącego nas małżeństwa mamy wspólną miłość do podróży. W 2013 roku postanowiliśmy zmienić nasze życie, więc wsiedliśmy na rowery i wspólnie zwiedzamy świat w naszej niekończącej się wyprawie, która trwa do dziś

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *